Działa na stronie kliniki, na katalogu usług i aktualizowanych grafikach lekarzy.
Opisz problem, a pokażemy tutaj lekarzy, którzy się nim zajmują, wraz z cenami.
katalog demo: 9 lekarzy, 21 obszarów, 37 usług
To działa naprawdę, tylko na zmyślonej placówce. Zgodę na przetwarzanie opisu objawów pominęliśmy na demo; we wdrożeniu jest włączona.
Cztery kroki, każdy na danych placówki, którą właśnie oglądacie. Przełączcie zakładkę, a zmienią się wszystkie.
Bez nazwy badania, bez skierowania, często niechlujnie i z błędami. Tak, jak powiedziałby to przez telefon.
Zdanie zostaje dopasowane do zamkniętej listy 21 obszarów, które placówka faktycznie prowadzi. Nic spoza tej listy nie może się pojawić.
Do dopasowanych obszarów zwykłe zapytanie wybiera osoby, które się nimi zajmują, i układa je od najtrafniejszej.
Nazwisko, placówka, forma wizyty i cena. Zamiast telefonu do rejestracji i pytania „a do kogo mam się zapisać".
Trafność nie jest ustawiana raz przy wdrożeniu. Bierze się z tego, że ktoś regularnie czyta pytania, na które recepcja nie umiała odpowiedzieć, i poprawia po nich katalog. Wracamy wtedy do kroku drugiego, bo to tam zapada decyzja.
Pytania bez odpowiedzi zapisują się same. To gotowa lista braków w opisie oferty.
Dopisujemy potoczne odpowiedniki nazw, uzupełniamy opisy badań, prostujemy przypisania.
To samo pytanie miesiąc później trafia tam, gdzie powinno. Bez zmian na Waszej stronie.
Ponad podstawową drogą pytania. Część działa od razu, resztę oznaczoną plakietką uruchamiamy na życzenie placówki.
Pacjent pisze „ginekolog na Podwalu" albo wybiera filię i widzi tylko tych, którzy tam przyjmują.
Za zgodą pacjenta przeglądarka podaje jego położenie, a recepcja ustawia Wasze filie od najbliższej. Przy sieci z kilkoma adresami to jedno pytanie mniej.
na życzenieRozmowa nie kończy się na nazwisku. Pacjent dopytuje, jak przebiega leczenie, jak się przygotować i kiedy będzie wynik, i dostaje odpowiedź opartą na Waszych opisach.
Pacjent dołącza fotografię zmiany skórnej, wyniku badania albo skierowania i recepcja kieruje go do właściwego specjalisty.
na życzeniePacjent naciska mikrofon i mówi. Liczy się na telefonie i u osób, którym pisanie zajmuje więcej czasu niż rozmowa.
na życzeniezapytań i rezerwacji na minutę, także w godzinach szczytu
bez przerw, nocą, w weekendy i w święta
tyle pacjent czeka na odpowiedź z listą specjalistów
Najczęstsze pytanie pacjenta brzmi „do kogo mam się zapisać". Recepcja odpowiada na nie sama, przez całą dobę.
Rozmowa toczy się na Waszej stronie, nie na portalu z lekarzami, gdzie obok stoi konkurencja.
Zestawienie pokazuje najczęstsze pytania i te, na które nie mieliście odpowiedzi. Tego nie da się wymyślić przy biurku.
To jest droga pacjenta od pierwszego zdania do zarezerwowanego terminu. Wszystko dzieje się na Waszej stronie i na Waszym katalogu.
Liczy się to, czego szuka pacjent, a nie słowa, których użył. „Boli mnie kolano przy schodzeniu ze schodów" prowadzi do ortopedy, „ciągle jestem zmęczona" do diagnostyki tarczycy. Nie trzeba znać nazwy badania ani specjalizacji.
Jeśli pierwsze zdanie pacjenta nie zawiera danych potrzebnych do pokazania wyników, system dopytuje o nie. Kolejny krok to karty lekarzy, którzy spełniają podane warunki i mają wolne terminy.
Pochodzą z synchronizowanych kalendarzy i cenników lekarzy. Gdy termin jest dla pacjenta ważny, widzi tych, którzy przyjmują we wskazanym przez niego czasie, a poza tym najbliższy wolny termin.
Pacjent przechodzi rejestrację i dostaje potwierdzenie, nie wychodząc do innego serwisu. Termin od razu wpada do grafiku lekarza, więc nikt nie przepisuje go ręcznie.
Zaczynamy od tego, co już macie na stronie, i dokładamy to, czego brakuje, zamiast wymagać, żebyście najpierw uporządkowali cały katalog. Pracę dzielimy tak, że po Waszej stronie zostaje decyzja i akceptacja, a nie przepisywanie oferty i wypełnianie tabel.
Po Waszej stronie zmienia się jeden fragment kodu. Nie instalujemy niczego w Waszym systemie rezerwacyjnym, nie ruszamy bazy pacjentów, nie wymagamy migracji ani zmiany dostawcy strony. Wczytanie katalogu, cennika i grafików, testy na Waszych treściach i poprawki po nich są po naszej stronie. Jeśli stroną opiekuje się zewnętrzna agencja, ustalamy szczegóły bezpośrednio z nią i przekazujemy gotowy fragment do wklejenia.
Recepcja działa pod Waszą domeną, w Waszych barwach, z Waszym logo i typografią, tak samo na komputerze i na telefonie. Pacjent przez całą rozmowę, aż do potwierdzenia wizyty, zostaje na stronie placówki: nie trafia na portal z lekarzami, gdzie obok stoi konkurencja, i nie widzi cudzego znaku. Nigdzie nie pokazujemy własnej marki ani odnośników do siebie. Ruch, który wypracowaliście reklamą, pozycjonowaniem i poleceniami, pracuje na Was, a nie na czyjś katalog.
Usługi, opisy badań, cennik i sylwetki lekarzy czytamy wprost z Waszego serwisu, więc nie przepisujecie katalogu do obcego panelu i nie wypełniacie formularzy. Odświeżamy je cyklicznie: zmiana ceny albo nowy lekarz na Waszej stronie jest zmianą w recepcji, bez zgłaszania jej nam. Źródłem prawdy zostaje Wasz serwis, a my nie tworzymy drugiej wersji oferty, która po pół roku rozjeżdża się z prawdziwą. Gdy czegoś brakuje, na przykład opisu badania albo przypisania lekarza do dziedziny, dostajecie listę braków, a nie milczący błąd w wynikach.
Uruchomienie to początek, nie koniec pracy. Co miesiąc przeglądamy pytania, na które recepcja nie miała odpowiedzi, poprawiamy dopasowanie i podpowiadamy, co warto dopisać w opisach usług. Dostajecie zestawienie tego, czego pacjenci szukali u Was bezskutecznie, razem z gotową listą zmian. Zgłoszenia obsługujemy na bieżąco, a przy zmianach w Waszym systemie rezerwacyjnym dostosowujemy integrację po swojej stronie.
Zestawienie pokazuje, o co pytają, ile pytań kończy się przejściem do rezerwacji i — najciekawsze — czego szukali bezskutecznie. To ostatnie mówi, czego brakuje w ofercie albo w opisach, a tego nie da się wymyślić przy biurku.
Rozdzielamy dwie rzeczy, bo rządzą się innymi zasadami.
Rezerwacji nie da się dokończyć bez danych osobowych. Imię, nazwisko i kontakt pacjent podaje na etapie zapisu, a my przekazujemy je wprost do Waszego systemu rezerwacyjnego. Administratorem tych danych jesteście Wy, my nie budujemy z nich własnej bazy pacjentów ani nie wykorzystujemy ich do niczego poza obsługą zapisu.
Do zestawień, które widzicie obok, nie trafiają imiona, nazwiska ani numery telefonu. Treść pytania czyścimy z imion, adresów e-mail i ciągów cyfr, zanim ją zapiszemy, a rozmowy liczymy po nieodwracalnym skrócie, którego nie da się powiązać z osobą.
Do wdrożenia dostajecie umowę powierzenia przetwarzania i listę podmiotów, które biorą udział w obsłudze zapytania.
Zaczynamy od rozmowy: co robi Wasza rejestracja, jak opisana jest oferta i czego brakuje w katalogu. Dopiero na tej podstawie ustalamy zakres wdrożenia.
Napisz do nas